Byliśmy, a jakby nas nie było... - cd
Spis treści
Byliśmy, a jakby nas nie było...
Dla prawdy...
cd
cd
cd
Sudenci '81
Wszystkie strony


Wiceminister też niekompetentny

Kolejny raz przygotowywano postulaty, powołano Komitet „Solidarnego Czekania” z Wojciechem Dyniakiem na czele. Działało studenckie „biuro przepustek”, które decydowało kto ma prawo wejść do teren gmachu przy al. Kościuszki 65, Biuro Prasowe wydawało komunikaty o przebiegu protestu. Pojawiła się i została wykorzystana dodatkowa szansa komunikowania się z mieszkańcami Łodzi. Podczas „Solidarnego Czekania” na Wydziale Prawa i Administracji studenci rozwiesili plakaty tylko wewnątrz gmachu, bo brak ogrodzenia budynku i ruchliwa ulica na nic więcej nie pozwalały. Żelazne ogrodzenie dawnego Gimnazjum Niemieckiego w Łodzi, siedziby Wydziału Filologicznego, pozwalało na wieszanie   plakatów i transparentów na zewnątrz obiektu, przy ruchliwej, znajdującej się w samym centrum miasta alei Kościuszki.
Akcja protestacyjna cieszyła się poparciem Zarządu Uczelnianego NSZZ „Solidarność” a także z sympatią odnosiło się do niej wielu pracowników naukowych. Z pobliskiego hotelu „Światowid” dostarczano protestującym studentom zupę. Dla urozmaicenia  długich godzin przebywania w gmachu organizowano różnego rodzaju występy studentów szkół artystycznych. Rzeczą najważniejszą pozostawało przygotowanie się do dalszych rozmów.
Władze uczelni zostały poinformowane, że po zakończeniu „Solidarnego Czekania” ogłoszona została, do czasu przyjazdu do Łodzi komisji rządowej, „Gotowość Protestacyjna”.  Zapowiedziano, że gdyby kompetentna komisja rządowa nie przybyła powstaną studenckie komitety strajkowe.
12 stycznia 1981 r. przedstawiciele Studenckiego Komitetu Jedności: Wojciech Walczak, Dariusz Matysiak, Zbigniew Żołnierczyk, Marek Malisiewicz  udali się do Warszawy na rozmowy wstępne z przedstawicielami ministerstwa. Usłyszeli, że minister chce znać listę postulatów studenckich trzy dni wcześniej przed przyjazdem do Łodzi. Kolejny więc raz przeglądano  postulaty i dopracowywano każdy ich szczegół. Studenckie komisje problemowe korzystały z fachowej pomocy ekspertów: adwokatów Karola Głogowskiego i Tadeusza Grabowskiego. 15 stycznia o godz. 11 minister Górski  otrzymał wszystkie postulaty. Ustalono, że  21 stycznia 1981 r.  rozpoczną się w Łodzi rozmowy studentów z komisją rządową. Przybyła ona do Łodzi zgodnie z ustaleniami  pod przewodnictwem podsekretarza stanu prof. Stanisława Czajki. Rozmowami kierowali, na równych prawach przedstawiciele resortu i Studenckiego Komitetu Jedności. W skład komisji rządowej, oprócz przedstawicieli ministerstwa wchodzili  wiceprezydent Łodzi, kierownik Wydziału Nauki Komitetu Łódzkiego PZPR i ich eksperci. Strona studencka składała się z 13 członków Studenckiego Komitetu Jedności oraz ekspertów – prawników: Karola Głogowskiego i Tadeusza Grabowskiego. Obecni przy rozmowach byli także rektorzy UŁ oraz przybyli z Warszawy członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Założycielskiego NZS: Piotr Bikont i Jacek Czaputowicz.
Porozumienie okazało się niemożliwe – wiceminister Stanisław Czajka
w wielu sprawach okazał się równie niekompetentny jak wcześniej rektor, nie zgadzał się na propozycje studentów aby przedmioty społeczno – polityczne zostały uznane za fakultatywne, zajął sztywne stanowisko w sprawie lektoratów. 21 stycznia wieczorem rozmowy  zostały przerwane a Wojciech Walczak ogłosił strajk okupacyjny na UŁ....... Delegacja ministerialna powróciła do Warszawy. Tego samego dnia Studencki Komitet Jedności UŁ wydał komunikat w którym poinformował, że oczekuje na przyjazd kompetentnej komisji rządowej. Oczekiwano na ministra prof. Janusza Górskiego.

Spory we własnym gronie

Ogłoszenie strajku spotkało się ze spontanicznym poparciem studentów łódzkich. Okupowane były gmachy wydziałów UŁ: Filologicznego, Prawa
i Administracji, Ekonomiczno – Socjologicznego oraz budynki instytutów: Filologii Rosyjskiej, Biologii, Historii, Matematyki, Pedagogiki i Psychologii. 24 stycznia uczestniczyło  w nim  ponad trzy tysiące studentów uniwersytetu, poza Łodzią strajk objął filię UŁ w Zgierzu. Do strajkujących dołączyli, wybierając różne formy poparcia,  studenci Politechniki Łódzkiej, Akademii Medycznej, Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej.
23 stycznia, późnym wieczorem, powołana została na posiedzeniu Studenckiego Komitetu Jedności UŁ Międzyuczelniana Komisja Porozumiewawcza. Studenci łódzcy wezwali wszystkie uczelnie w kraju do delegowania przedstawicieli do komisji porozumiewawczej w Łodzi. Ustalono, że rozmowy z rządem odbędą się w Łodzi, a prowadzić je będzie Prezydium Międzyuczelnianej Komisji Porozumiewawczej, składające się z 6-osobowej delegacji łódzkiej i reprezentantów innych miast akademickich. Ostatecznie jednak w skład Międzyuczelnianej Komisji Porozumiewawczej weszli jedynie przedstawiciele uczelni łódzkich: UŁ, PŁ, AM, PWSM. Przy pomocy ekspertów prawnych opracowano szczegółowe postulaty dotyczące zmian w strukturze
i programie nauczania uczelni. Dokument powtarzał w dużym stopniu wcześniejsze postulaty Studenckiego Komitetu Jedności ,  ale postulaty odnosiły się obecnie nie tylko do UŁ, lecz dotyczyły wszystkich uczelni. Postulaty ogólnospołeczne pozostały te same.
Reprezentanci  Ogólnopolskiego Komitetu Założycielskiego NZS
w Warszawie wykazywali rezerwę wobec współdziałania w Łodzi NZS i SZSP, czego dowodem było powołanie  wspólnego Studenckiego Komitetu Jedności,
a następnie Międzyuczelnianej Komisji Porozumiewawczej. Łodzianie uważali,  że przynależność organizacyjna nie powinna dzielić środowiska studenckiego, odrzucali żądanie aby w strajku brali udział tylko członkowie  NZS, skoro
w strajku od początku uczestniczyli studenci należący do NZS i SZSP. Działacze  warszawscy zagrozili, że jeżeli studenci łódzcy nie zrezygnują ze współdziałania  z SZSP a postulaty ogólnospołeczne nie będą traktowane jako równorzędne, to utracą poparcie innych ośrodków i  zostaną pozostawieni sami sobie. Żądali aby przeformułować postulaty i aby to oni przejęli prowadzenie  rozmów. Jeden z członków MKP, działacz NZS stwierdził: Nie podobała nam się ich taka, nazwijmy to, wielkowarszawskość. Uważaliśmy, co poniektórzy
z nas, że właściwie przyjechali faceci z Warszawy i od nowa chcą stworzyć jak gdyby centralę w Warszawie i narzucają instrukcje, co wolno robić, a czego nie wolno.
Władze strajkowe odwołały zaproponowały działaczom warszawskim  przedstawienie swego stanowiska na wiecach wydziałowych. Jeden
z obserwatorów tak opisał ich przebieg: Przeprowadzone wiece wręcz stłamsiły nieboraków wyznaczając jednocześnie cel – autonomię uczelni. Odrzucono przesunięcie akcentów na sprawy krajowe, nie przecząc ich ważności.
W gmachu filologii polskiej i angielskiej członka OKZ „omal nie rozdarto”.
Wydziały UŁ zaakceptowały formułę wspólnego strajku studentów – członków NZS, SZSP i nie zrzeszonych, a za sprawę największej wagi uznały postulaty uczelniane. Zarząd Uczelniany NZS UŁ twardo bronił przyjętej drogi postępowania, stwierdzając w komunikacie z 26 stycznia, że stanowisko OKZ NZS stanowi próbę rozbicia Studenckiego Komitetu Jedności i działalność destrukcyjną wobec aktualnych zadań ruchu studenckiego oraz zaistniałej sytuacji na uczelniach Łodzi. Działania i punkt widzenia studentów łódzkich  poparł członek Prezydium MKZ NSZZ „Solidarność” Jerzy Kropiwnicki
i cieszący się  dużym autorytetem wśród grupy warszawskiej działacz ROPCiO – Benedykt Czuma. Po dyskusjach Ogólnopolski Komitet Założycielski NZS zaakceptował łódzkie stanowisko i wydał oświadczenie popierające strajk łódzki i wzywające do rozpoczęcia akcji solidarnościowych, nie biorąc jednocześnie odpowiedzialności za wynik rozmów prowadzonych przez Międzyuczelnianą Komisję Porozumiewawczą. Przywódcy protestu studentów  łódzkich  zdecydowali, że razem z postulatami uczelnianymi domagać się  będą od strony rządowej spełnienia postulatów ogólnospołecznych.

 
projekt i wykonanie: StudioWWW

Uwaga!

Aby ułatwić użytkownikom korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych nasza strona używa plików cookies.Brak blokady tych plików oznacza zgodę na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Prosimy pamiętać:  każdy użytkownik może samodzielnie zarządzać plikami cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak zmian w ustawieniu przeglądarki taktowany jest jako  wyrażenie zgody na używanie cookies. Więcej Informacji znajdziesz na stronie Polityki Prywatności.